KIELMAS.COM Kielmas Jarosław

Blog głównie o programowaniu

Potrzebowałem małej drukarki, głównie do zastosowań biurowych. Oczywiście zdecydowałem się na drukarkę laserową.  Miłym zaskoczeniem okazała się drukarka Xerox Phaser 3140, którą dziś zakupiłem za jedyne 209 zł z VAT.  Drukarka dość przeciętna. Między innymi oferuje:

  • wydruk do 18 str./min,
  • rozdzielczość wydruku do 600 x 600 dpi (rozdzielczość interpolowana 1200 x 600),
  • maksymalnie do 10 000 stron na miesiąc
  • czas wydrukowania pierwszej strony: zaledwie 8 s,
  • procesor 150 MHz,
  • urządzenie zgodne z systemami Windows (także Vista), Linux oraz Mac,

jednak dla moich zastosowań urządzenia nadaje się idealnie a dodając do tego atrakcyjną cenę stwierdzam, że zakup udany.

Dodatkowo zaskoczyłem się także dostępnościa sterownika dla linux. Mam zainstalowane OpenSuse 11.2, dlatego pierwsze co zrobiłem po podłączeniu drukarki to:

Konfiguracja drukarek -> Dodaj  -> Kreator wykrył moją drukarkę, lecz nie dopasował sterownika.

Producent zyskał sobie nowego klienta, w mojej osobie, ponieważ odpowiedni sterownik można znależć tutaj.

Sciągamy plik o nazwie P3140_3155.tar.gz. Następnie:

:/> gzip -d P3140_3155.tar.gz
:/> tar -xf gzip -d P3140_3155.tar
:/> cd media/P3140_3155/Linux
:/> ./install.sh

Jeśli uruchamiasz skrypt nie z root’a to pojawi się komunikat, że tylko użytkownik z uprawnieniami root’a może zainstalować sterownik.  Gdy już uporamy się z uprawnieniami po uruchomieniu skryput install.sh pojawi się gui-kreator, który łatwo poprowadzi nas do ukończenia instalacji (zapyta się nas o użytkowników grupy lp, oraz jeśli zechcesz zablokuje port LPT).

Wystarczy już tylko wydrukować stronę testową i cieszyć się – tak jak ja, z nowej drukarki.

Jeśli prowadzisz własną działalność gospodarczą i szukasz taniego, szybkiego, mobilnego narzędzia do wystawiania faktur to mam dla Ciebie odpowiedź: centrumfaktur.pl

Specjalnie dla małych firm ma darmową ofertę wystawiania faktur, ramach której można wystawić 4 faktury miesięcznie.  Dodatkowe oferty płatne to: Mini studio za 49 zł rocznie, Gruba ryba za 69 zł rocznie oraz Rekin biznesu za 129 zł rocznie (oczywiście wg ceny można wystawiać większą liczbę faktur).

Narzędzie bardzo pomocne – tworzy archiwum faktur z podziałem na zapłacone oraz niezapłacone. Pozwala trzymać porządek w finansach i pilnować terminów płatności faktur, tak aby w razie co upomnieć kontrahentów.

W ustawieniach w panelu możemy wprowadzić dane naszej firmy, zmodyfikowąc szablon faktury, zmienić pakiet na większy / mniejszy oraz usunąć nasze konto. Ponadto, mamy do dyspozycji mechanizm pamiętania kontrahentów, dla których możemy wystawiać kolejne faktury. Całość opakowana w przyjemny i intuicyjny interfejs, w którym nikt się nie zgubi.

Co ciekawe, programiści tej webaplikacji wyprowadzili dla swoich użytkowników API, dzięki któremu można bardzo łatwo dostać się do swoich zasobów z innej aplikacji.

CentrumFaktur.pl wspiera projekt openId, yahooId,  googleAccount, AOLAccount,  także nawet nie trzeba się rejestrować, aby mieć dostęp do bardzo funcjonalnego panelu zarządzania Twoją księgowością.

W marcu założyłem działalność gospodarczą KIELMAS.COM Kielmas Jarosław. W związku z tym potrzebowałem konta firmowego (ogólnie nie jest to wymóg, ale lepiej żeby Urząd Skarbowy miał wgląd w specjalnie załozone konto firmowe). Musiałem zatem wybrać bank, który oferuje dla mnie najlepsze rozwiązanie. Posłuchałem się Mateusza, który podsunął mi AliorBank. Zapoznałem się z ofertą tego banku.

Bank ten oferuje dwa typy kont: rachunek zarabiający oraz rachunek efektywny. Różnica pomiędzy nimi jest zasadnicza.

Rachunek efektywny:

  • bezpłatne otwarcie rachunku, jedną opłatę za produkty i usługi wchodzące w skład rachunku;
  • bezpłatne wydanie karty debetowej MasterCard Business z darmowym programem antywirusowym dla każdego właściciela i wspólnika;
  • bezpłatne przelewy i wpłaty gotówkowe w ramach limitu;
  • elastyczne lokowanie środków na wysoko oprocentowanym Rachunku Lokacyjnym;
  • obsługa przez indywidualnego Bankiera w oddziale;
  • możliwość wykonywania transakcji i składania dyspozycji w każdym oddziale Alior Banku;
  • bezpłatny dostęp i korzystanie z Bankowości Internetowej oraz Telefonicznej;
  • Opłata za prowadzenie konto: 30 zl miesiąc.

Rachunek zarabiający:

  • pieniądze – i to dosłownie, ponieważ co miesiąc możesz otrzymywać od nas premię;
  • bezpłatne prowadzenie rachunku – na zawsze i niezależnie od wysokości Twojego salda;
  • aż 10 bezpłatnych przelewów internetowych w miesiącu;
  • kartę debetową MasterCard Business z darmowym programem antywirusowym, gwarantującą Ci stały dostęp do środków na rachunku;
  • możliwość zarządzania firmą 24 godziny na dobę dzięki Bankowości Internetowej i Telefonicznej;
  • możliwość złożenia wniosku o założenie rachunku przez Internet albo w naszym oddziale;
  • jeśli chcesz, przyjedziemy do Ciebie – umów się z nami tam, gdzie Ci wygodnie, w dowolnym terminie.
  • Opłata za prowadzenie konta: 0 zł miesięcznie.

Ten drugi typ konta idealnie się nadaje dla jednoosobowych działalności gospodarczych. Dodatkowo jak sama nazwa mówi jest to rachunek zarabiający, ponieważ za każdy miesiąc, w którym Twoje średnie miesięczne saldo na rachunku wyniosło 9 000 zł i więcej, wypłacają Ci 50 zł.

Czyli nastawiłem się na rachunek zarabiający. Miałem 1 dzień na założenie konta, ponieważ nr rachuneku potrzebny mi był do umowy o współpracę. W oddziale banku, po pracy, byłem ok 16:45 i ustawiłem sie w kolejce, ponieważ bankierka, zajmująca się obsługą DG własnie miała innych klientów, ale kazała poczekać. Ok 17:10, gdy już przysypiałem i byłem zmęczony po ciężkim dniu w pracy, pani zawołała mnie do swojego biura. Powiedziałem, że chciałbym założyć rachunek zarabiajacy. Ona na to, czy będą dokonywane przelewy zagraniczne. Odpowiedziałem, że nie. Zapytała się czy to nowa DG. Odpowiedziałem tak. Ona na to, że niestety nie mogę skorzystać z tej oferty. Moja działalność się nie kwalifikuje na ten typ konta, oferując tym samym rachunek zarabiający. Zaznaczam, że nie wiele juz kontaktowałem i z jej argumentacji dotyczącej niemożności skorzystania z rachunku zarabiającego przez moją firmę nie wiele zrozumiałem. Ale byłem w kropce, ponieważ było juz za późno aby udać sie do innego oddziału, a ja potrzebowałem nr rachunku. Zgodziłem się na rachunek efektywny.

Po jakimś czasie wszedłem ponownie na stronie z ofertami AliorBanku, aby przekonać się dlaczego nie mogłem założyć rachunku zarabiającego. Nie odnalazłem przeciwskazań. Zadzwoniłem więc na infolinię (19 502).  Tam się zdziwili, że pani obsługująca nie zgodziła się na rachunek zarabiający, ponieważ jestem ksiązkowym przykładem klienta, dla którego kierowany jest ten typ konta. Dodatkowo byłem w innym oddziale tego banku w Gdańsku i tam powiedzieli mi to samo.

Kilka dni później, wypoczęty i ze świeżym umysłem, pojechałem znowu do tego oddziału. Na miejscu spotkałem znowu pania bankier, która zajmowała sie wtedy moim przypadkiem. Zapytałem się dlaczego nie chciała załozyć mi RZ. I wtedy wyszło szydło z worka. Powiedziała mi, że za dużo ludzi rzuciło się na ten typ konta, w wyniku czego bank nie ma na czym zarabiać. Zapytałem się ponownie  dlaczego to nadal oferują, dopiero co widziałem reklamę w tv AliorBanku z RZ. Ona na to: nasz oddział nie będzie miał korzyści, z tego że otworzymy Panu RZ. Zaskoczyłem się 🙂 Chciałem rozmawiać z kierownikiem, jednak był na urlopie, ale pani bankier obiecała, że przekaże jej informacje i pani kierownik do mnie zadzwoni w nast. tygodniu w poniedziałek. W między czasie pobrano mi z konta 30 zł opłaty z prowadzenie rachunku. W poniedziałek nikt nie dzwonił, we wtorek nikt nie dzwonił, w środę nikt nie dzwonił. W czwartek natomiast uzyskałem telefon, do kierownika  tego oddziała, z infolinii. Dzwonię i wyjasniam sprawę. Pani kierownik zaskoczona, obiecała, że zapozna się z moim przypadkiem i że da znać. Dzień póżniej otrzymałem info, że mogę przyjechać do oddziału i zmienić typ rachunku – za zmianę typu konta opłata wynosi 20 zł.

Dziwne, bo w panelu nadal wyświetla się typ konta:  rachunek efektywny, ale nie pobiera już opłaty.

Aby otrzymać to co chciałem na początku musiałem wydać 50 zł, wykonac z 5 telefonów, 4 razy jechać do oddziału banku oraz co najważniejsze tracić czas.

Obecnie jestem zadowolony z tego banku. W końcu nic nie płacę, za prowadzenie konta firmowego.

Jednak wpis powstał jako przestroga. Jeśli masz jakąś sprawę do załatwienia czy to w banku, urzędzie albo innej ważnej instytucji, PAMIĘTAJ!, idź tam wypoczęty i świeży, bo w przeciwnym wypadku wcisną Tobie bubel 🙂

Musiałem zapoznać się i przetestować  CMS modx. Zaciagnąłem więc najnowszą wersję 1.0.3 rozpakowałem, skopiowałem do katalogu z projektami, dodałem VirtualHost z dyrektywą   AllowOverride All, ponieważ w katalogu głównym w .htaccess znajduje się RewriteEngine On i kilka warunków przekierowania (min. na index.php w katalogu głównym), wykluczające pliki. Od razu zastanowiłem się dlaczego ustawienie php_flag register_globals ustawione jest na Off. Po restarcie apache i wpisaniu ustalonego adresu zdefiniowanego w ServerName można ujrzeć proces  instalacyjny tego CMS. Wystarczy tylko stworzyć odpowiedniego użytkownika w bazie danych, poczym zautoryzować go przez formularz instalacyjny i można od razu przeprowadzić test połączenia z bazą – udało się. Następnie należy stworzyć pusty plik konfiguracyjny /modx/manager/includes/config.inc.php (do którego później zapisywana jest konfiguracja systemu – ustawienia dla połączenia z DB, ziarno dla sesji, zdefiniowanie scieżek). Należy także ustawić odpowiedniego właściciela oraz prawa zapisu dla niektórych katalogów w /modx/assets/ (np. cache, images). W między czasie można było zdefiniować lokale systemowe, kodowanie dla DB, dane  webmastera  oraz wybrać sobie domyślny template dla naszej webaplikacji. Następnie wystarczy jedynie zaakceptować regulamin i można instalować. Chwilę poźniej widzimy już stronę główną. Cała instalacja to zaledwie kilka kliknięć i jakieś 2 minuty.

Po zalogowaniu sie do CMS (/manager) widać dashboard i główne menu, gdzie między innymi można sobie zarządzać użytkownikami, modułami (chyba chodzi o pluginy?), w narzędziach można dokonać backupu całej aplikacji/export/import. Ciekawie prezentuje się także system logowania zdarzeń, gdzie można podejrzeć logowane z góry akcje wywołane przez użytkownika.  Można dodawać sobie nowe role systemowe (domyślnie są to administrator, editor, publisher) oraz zdefiniować im ACL – bardzo fajnie. CMS przypomina troszkę WordPressa.

Troszkę inaczej wygląda sprawa kodu. Od początku. Bootstrap niby wporządku, ale na sztywno wpisany jest tam kod html ! (to chyba troszkę za nisko).  Dalej odpalana  jest sesja, tworzony jest obiekt:

$modx = new DocumentParser;

i odpalany parsser. Parser min. dokonuje połączenia z DB (domyślnie używa klasy DBAPI, w której także zdefiniowane są podstawowe metody tj update, insert, oferuje metodę query, w której dodatkowo jest prosty profiler,  itd. troszke to niebezpieczne, zapytanie nie są filtrowane, brak quote escape, ciekawy czy ciezko jest wstrzyknać SQL ), ale to tak na pierwszy rzut oka.

Metoda executeParser(), to tak jakby dispatcher, chociaż  troszkę przesadziłem teraz.

W katalogu /manager/actions są wywoływane akcje, ale cięzko tu mówić o MVC, ponieważ nie ma  kontrolerów. Same pliki actions to mieszanka php, js oraz html. Dlaczego te pliki maja w takim razie rozszerzenie php? czemu nie np. phtml to i edytor ładnie by kolorował składnie – na pierwszy rzut oka nie wiem. Nie wiem jeszcze z jakiego systemu szablonów korzysta, ale później do tego na pewno jeszcze wrócę.

Całość przypomina mieszankę obiektowego php4 z proceduralnym php. Wydaje się być ciężko rozwijalnym projektem. Do tej pory nie zawuażyłem w kodzie żadnego wzorca projektowego, no poza użytym praktycznie wszędzie global, co chyba niegdyś było rejestrem ?

Tyle jeśli chodzi wstępne 10 minut spędzonych nad MODX. Zobaczymy jak się będzie pracowało korzystając z niego.

Na pierwszy rzut oka przyciąga swoim usability, natomiast kod ODSTRASZA I ZNIECHĘCA. Ale prawdopodobnie się mylę.  Ciekawe jaki będzie kolejny wpis na ten temat 🙂